Każdy chce mieć piękny ogród. Podziwiamy wspaniałe, żyjące ogrody u znajomych, sąsiadów i w przypadkowo napotkanych posesjach. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę, że nad uzyskaniem tego podziwianego efektu pracował projektant, który dany ogród skomponował. Trudno jest amatorowi samodzielnie przewidzieć efekt, który uzyskamy w ogrodzie po kilku sezonach od jego założenia. Rośliny żyją i rosną nie zawsze tak jak by chciał ich właściciel.
PIERWSZY KROK
Najpierw zastanówmy się, co chcemy mieć w ogrodzie. Może to być oczko wodne, ogród skalny, czy plac zabaw dla dzieci. Jakie rośliny lubimy najbardziej.A może nie wiemy, co byśmy chcieli miećw naszym prywatnym raju. W tym pomoże nam projektant. Przyjedzie do ogrodu i razem z przyszłym użytkownikiem omówi wszystkie problemy. Postara się spełnić oczekiwania, określi, co uda się w naszym ogrodzie. Gdy mamy dużego psiaka lubiącego znaczyć teren, lub kopać dołkiw ogrodzie, musimy unikać drobnych roślin iglastych, lub zdecydować się na obszerny kojec, czy też wydzielić tylko część ogrodu dla naszego pupilka. Jeśli dach naszego domu jest spadzisty, nie udadzą się krzewy posadzone w miejscu, w którym leży zimą śnieg spadający z dachu. Są to drobiazgi na które zwróci uwagę dobry projektant, natomiast bardzo rzadko dostrzega je amator. Gdy już mamy wybranego projektanta ogrodu i nakreśloną koncepcję, pozostaje się tylko uzbroić w cierpliwość i poczekać, co powstanie na razie na ekranie komputera lub papierze.
OGLĄDAMYOGRÓD WIRTUALNY
Już wykrystalizowany pomysł na ogród przyjeżdżamy oglądać na ekranie komputera. Najczęściej możemy sobie pozwolić na wirtualny spacer po naszym zielonym raju. Podziwiamy rośliny całe obsypane kwiatami, zielonymi i barwnymi liśćmi .
Mamy także typowy plan z posadowieniem poszczególnych roślin, kształtem rabat, altanek i innych zabudowań w ogrodzie.
Na tym etapie projektowania są możliwe wszelkie zmiany, łączne ze zmianą koncepcji zagospodarowania ogrodu. Oglądając wirtualny ogród, możemy się spokojnie zastanowić, czy usytuowanie altanki lub oczka wodnego, będzie odpowiadać naszym potrzebom. Możemy stosunkowo łatwo przesunąć elementy ogrodu i sprawdzić, czy inny układ nie jest korzystniejszy dla naszych potrzeb i przyzwyczajeń. Warto jednak zawsze posłuchać argumentów projektanta. Potrafi on uzasadnić dlaczego dana roślina rośnie właśnie w tym miejscu, a nie na przykład bliżej domu. Położenie oczka wodnego jest też często uwarunkowane przebiegiem instalacji zaopatrujących nasz dom w gaz, prąd czy wodę. Po zaakceptowaniu przez nas projektu wstępnego przechodzimy do następnego etapu realizacji.
SAMODZIELNA REALIZACJA OGRODU
Gdy decydujemy się na obsadzanie ogrodu samemu, lub przy pomocy zaprzyjaźnionego ogrodnika, projektant rozrysuje szczegółowo projekt na papierze. Znajdziecie tam każdą rabatę w powiększonej skali, każde drzewi krzew, zaznaczone miejsce gdzie posadzicie grupę bylin. Jeśli chcecie zrobić automatyczne podlewanie – otrzymacie też projekt nawadniania z zestawieniem potrzebnych do jego wykonania materiałów. Do projektu jest dołączona instrukcja, jak wykonać poszczególne konstrukcje w ogrodzie – np. oczko wodne czy ogród skalny. Otrzymujemy też krótki instruktaż, jak pielęgnować nasze rośliny, aby pięknie rosły i sprawiały dużo satysfakcji. Otrzymujemy też płytę DVD z nagranym filmem ze spaceru po naszym ogrodzie. Druga płyta zawiera galerię zdjęć roślin mających w nim rosnąć, projekt ogrodu w wersji elektronicznej i legendę roślin widocznych na planie.
ZAŁOŻENIE OGRODU POZOSTAWIAMY W RĘKACH PROJEKTANTA
W sytuacji gdy inwestor chce, aby to projektant zajął się założeniem naszego ogrodu, prowadzi on nadzór nad jego posadzeniem. Właściciel ogrodu określa wymagania co do wielkości roślin, które posadzimy w ogrodzie. Jest to związane z ceną, jaką jest skłonny zapłacić za pojedynczą roślinę. Musimy sobie zdawać sprawę, że za tą samą odmianę możemy zapłacić np. 10zł gdy roślinka jest malutka i nawet 200zł - gdy jest już duża, kilkuletnia. Jedna jak i druga nadaje się do posadzenia, ale sadząc większe rośliny osiągamy szybciej zamierzony efekt w ogrodzie. Najczęściej najlepszym rozwiązaniem jest sadzenie średnich roślin – małe wymagają od właściciela ogrodu stałej pielęgnacji; duże są często zbyt drogie, abyśmy mogli cały ogród takimi starszymi egzemplarzami obsadzić. Po uzgodnieniu kosztów jakie możemy ponieść, projektant przystąpi do realizacji ogrodu. Takie rozwiązanie ma szereg zalet: mamy fachowo wykonany ogród, co pozwoli ograniczyć w przyszłości prace związane z poprawianiem błędów wynikających a braku doświadczenia u amatora. Na bieżąco w trakcie realizacji projektant może wprowadzić zmiany konieczne np. ze względu na przeszkody napotkane w trakcie prac ziemnych, typu stara betonowa droga pod rabatą, o której nikt nie pamiętał, czy niespodzianka pobudowlana w postaci zasypanego gruzu, czy wylanego betonu z betoniarki. Szczególnie jeśli chodzi o konstrukcje ogrodowe typu ogród skalny, czy oczko wodne, systemy nawadniające, polecam skorzystanie z usług fachowców. Źle wykonany skalniak spływa ziemią przy każdym ulewnym deszczu. Gdy wykonawca popełni błędy w wykonaniu oczka wodnego, może się nie udać uzyskanie równowagi biologicznej w wodzie. Efektem tego jest zagniwanie roślin i niemiły zapach wydobywający się z wody. Jeśli słyszycie, że ktoś mówi, iż przy oczku wodnym jest dużo pracy z wymianą wody, możecie być pewni, że ten ktoś miał właśnie je źle zrobione. . Zakładając system nawadniający w ogrodzie, warto przewidzieć automatyczne dolewanie wody do naszego stawu. Pozwoli to zmniejszyć pracę przy oczku do karmienia rybek i dolewania okresowo środków odglaniających.
NAWADNIANIE
Jak ważna jest woda w ogrodzie przekonały nas ostatnie upalne lata, gdzie bez podlewania wysychała trawa i rośliny. Przy zamawianiu projektu ogrodu warto poważnie się zastanowić nad projektem nawadniania. Ułatwia to w znacznej mierze prace, pozwalając się cieszyć stale pięknymi roślinami. Nie jest to może najtańsze rozwiązanie, ale często nie liczymy kosztów roślin zmarnowanych przez brak wody np. w czasie naszego wyjazdu na urlop. Warto przynajmniej przewidzieć taką możliwość w przyszłości. Posiadając projekt systemu nawadniania do konkretnego projektu ogrodu, możemy przewidzieć jego realizację w późniejszym terminie. Wiąże się to wprawdzie z częściowym rozkopaniem trawnika, ale przy działającym potem nawadnianiu trawa szybko się regeneruje.
NARESZCIE WE WŁASNYM OGRODZIE
Czas realizacji projektu zależy od wielkości ogrodu, jak i od naszych zasobów finansowych. Tak realizując nasadzenia samodzielnie jak i przez projektanta, nie musimy obsadzać od razu całości ogrodu. Ważne jest, aby w pierwszej kolejności wykonać prace ziemne typu wyrównanie terenu i jego ukształtowanie. Realizując obsadzanie ogrodu partiami, warto wykonywać w całości poszczególne rabaty. Pozwoli to nam uniknąć podkopywania roślin już rosnących, co by miało miejsce w momencie dosadzania roślin do częściowa obsadzonych rabat. Warto też przewidzieć realizację oczka wodnego i ogrodu skalnego w tym samym czasie. Ziemia uzyskana z wykopania dołu pod oczko, posłuży do usypania skalniaka. Nawet częściowo zrealizowany ogród, pozwoli nam na niezapomniane chwile spędzane wśród roślin..
Piękny ogród, odpowiednio posadzony i pielęgnowany, odwdzięczy się wspaniałym kwitnieniem, zmiennością barw. Pozwoli poznać te strony życia, które zwykle nam umykają w codziennej pracy i stale towarzyszącym temu stresie. Może te krótkie wskazówki pozwolą stworzyć własny ogród, o jedynym, niepowtarzalnym i osobistym klimacie.
Ogród zimowy zbudowany przy ścianie zewnętrznej domu mieszkalnego
Wystawa południowa, wymaga cieniowania w okresie letnim. Temperatura wewnątrz nie powinna przekraczać 30oC.Cieniowanie możemy wykonać, zamalowując połać dachową zmywalnymi substancjami. Zalecam jednak zamontowanie markiz rozwijanych elektrycznie. Pozwala to sterować zacienieniem w zależności od stopnia nasłonecznienia. Możliwe też jest zamontowanie wentylatora lub klimatyzacji, utrzymującej zadaną temperaturę.
W okresie zimy, temperatura nie powinna spadać w nocy poniżej 15oC, a w dzień minimum 18oC.
Nawadnianie roślin odbywa się w systemie automatycznym. Optymalnie nastawiamy programator na dwa podlewania w ciągu doby. Czas podlewania zależy od pory roku i temperatury. Może się wahać od 10 minut zimą, do 20 minut i więcej w okresie letnim. Ustawiamy podlewanie na godzinę 7oo i 19oo.
Najprostszym systemem nawadniającym jest programator bateryjny, z elektrozaworem, montowany na kran. Do niego podłączamy reduktor ciśnienia i rurkę rozprowadzającą wodę. Na rurce montujemy rozgałęźniki, i za pomocą zaworów kroplujących, doprowadzamy wodę pod każdą roślinę. Baterię w programatorze wymieniamy 1 raz na rok. W trakcie nawadniania, sprawdzamy raz na 2-3 tygodnie, czy kroplowniki nie zostały zatkane osadzającym się kamieniem.
W miarę możliwości, podłoga powinna być dobrze odizolowana, szczególnie , gdy ogród znajduje się nad jakimś pomieszczeniem domowym. Często bowiem zdarza się ,że przelejemy rośliny, nie korygując w porę czasu nawadniania. Dobrze jest pod płytki dać warstwę foli w płynie. Sama podłoga powinna być wykonana z materiału, któremu nie szkodzi wilgoć, np. płytki ceramiczne.
Skrzynie na rośliny wykonujemy z płyt wodoodpornych, najlepiej bez dna, tylko ściany boczne. Wykładamy całość od wewnątrz mocną folią, na dno sypiemy drenaż np. z keramzytu, i wypełniamy ziemią, pozostawiając 1 cm od góry wolny. Dodajemy nawóz osmocote, mieszamy go z ziemią. W tak przygotowane donice sadzimy rośliny. Większe sadzimy bezpośrednio do donic, natomiast mniejsze, które zamierzamy wymieniać na inne, możemy wsadzić razem z doniczką w której rosły. Pamiętajmy, aby umieszczając kroplowniki wody, umieścić je bezpośrednio w doniczkach tych roślin.
Po posadzeniu możemy pozostawić czarną ziemię, lub wysypać powierzchnię ziemi żwirem. Zalecam zwykły żwir rzeczny. Kolorowe, czy białe żwirki, bardzo ładnie wyglądają zaraz na początku, niestety szybko rozwijają się na nich glony i osadzają zanieczyszczenia bardzo trudne do usunięcia. Wbijają się one głęboko w chropowatą powierzchnię żwirku. Natomiast żwir rzeczny, składający się głównie z otoczaków, nawet jak się zabrudzi, jest bardzo łatwy do opłukania.
Aby móc cieszyć się pięknymi roślinami, musimy zapewnić im optymalne warunki, usuwać uschnięte liście i kwiaty. Sprawdzajmy też, czy nie atakują nam roślin szkodniki i choroby. W razie zaobserwowania niepokojących objawów, trzeba się skontaktować ze specjalistą ochrony roślin. Niekiedy wystarczy listek chorej rośliny pokazać w sklepie ze środkami ochrony roślin. Pamiętajmy, że wszelkie opryski wykonujemy, gdy nikogo nie ma w pomieszczeniu. Nie należy też korzystać z ogrodu do minięcia czasu karencji, napisanego na opakowaniu środka którym pryskaliśmy. Warto też korzystać z pałeczek owado- i grzybobójczych, które wkładamy bezpośrednio do ziemi. Są skuteczne zwłaszcza w fazie zapobiegania i niewielkiego nasilenia objawów chorobowych.
Ważne jest też dokładne oglądniecie nowych roślin, które chcemy wstawić do naszego ogrodu. Wszelkie chore, lub ze szkodnikami, należy eliminować. Niestety raz przywleczonego szkodnika, czy patogen, bardzo trudno jest zwalczyć do końca. Dotyczy to szczególnie mszyc, przędziorków i mączlika szklarniowego. Jak na nowej roślinie widzimy nawet martwe pozostałości owadów, nie kupujmy jej. Jest duże prawdopodobieństwo, że są na niej złożone jajka, które dadzą początek nowym owadom.
·Wszystkie rośliny iglaste , rododendrony ,azalie ,magnolie, kiścień, wrzosy i wrzośce sadzimy w dołki wypełnione ½ torfem kwaśnym i ½ ziemią do iglaków. Do pozostałych roślin używamy substrat torfowy z ziemią lub ziemię uniwersalną.
·Dołki pod roślinę powinny być większe o 1/3 od doniczki w której rosła .Pod rośliny sadzone w formie żywopłotu , przy rozstawie do 50 cm kopiemy rów o 1/3 szerszy i głębszy niż doniczka w której rośliny rosną . Rów wypełniamy mieszanką ziemi z torfem w stosunku 1:1 i dodajemy nawóz . W tak przygotowane podłoże sadzimy rośliny , odmierzając zadaną odległość od pni drzewek .
·Przy bardzo piaszczystej glebie, wymieniamy warstwę gleby na całej rabacie, wybierając ją na głębokość około 20 cm i uzupełniając ziemią uniwersalną lub do iglaków(w zależności od rosnących na niej roślin). Możemy też dodać cięższej gliniastej ziemi i przemieszać z warstwą rodzimego podłoża. Rośliny sadzimy jak wyżej.
·Pod każdą roślinę dodajemy nawóz najlepiej Osmocote w dawce zalecanej na opakowaniu.
·Przed założeniem trawnika niszczymy chwasty herbicydem . Po około3 tygodniach przekopujemy ziemię , dodajemy substrat torfowy około 80l na 1 m2 i nawóz do trawników, mieszamy z glebą i wyrównujemy grabkami . Następnie całość ubijamy wałem , siejemy trawę, delikatnie mieszamy nasiona z glebą grabkami i ponownie wałujemy .
·Podlewanie roślin w początkowym okresie minimum co 3 dni , w razie bardzo słonecznej pogody- codziennie, przez 2 miesiące .
·Wrzośce kwitnące jesienią przycinać na wiosnę , a kwitnące wiosną- w lecie po przekwitnięciu.
·Nie dopuścić do zachwaszczenia rabat .
·Krzewy iglaste o formie kolumnowej i kulistej związywać na zimę sznurkiem , aby uniknąć wyłamania gałęzi pod ciężarem śniegu .
·Co trzy lata dosypać na rabatach nową korę
·Rododendrony – zalecane okrycie na zimę białą agrowłókniną .
·W trakcie wegetacji stosujemy nawozy zgodnie z dawką i częstotliwością podaną na opakowaniu: do trawników; do roślin iglastych; do rododendronów , azali i magnolii ; do wrzosów
·Możemy zastosować nawóz uniwersalny – osmocote – stosowany raz w sezonie wiosną.
·Róże szczepione na pniu , jesienią naginamy do ziemi(ostrożnie) .Po przycięciu pędów kwiatowych do połowy , przykrywamyje wraz z 10 cm odcinkiem pnia. Możemy też owinąć część szlachetną ( koronę )białą agrowłókniną , co pozwoli nam uniknąć ryzyka wyłamania krzewu , ale nie zabezpiecza tak dobrze przed mrozami. Wiosną odkrywamy różę , podwiązujemy do podpory i przycinamy pędy kwiatowe na długość 10 cm.